leczenie kanałowe
Ile kosztuje w Polsce leczenie kanałowe?
Wrzesień 7, 2018
Pokaż wszystkie

Dewitalizacja zęba, czyli ból rozłożony na raty

Dewitalizacja zęba

Jeszcze parę lat temu dewitalizacja – nazywana potocznie zatruwaniem zęba – była standardową formą leczenia zębów znajdujących się w ostrym stanie zapalnym oraz ułatwiała wyeliminowanie zakażonej bakteriami (ale nadal żywej) miazgi z komory i kanałów chorego zęba. Niestety, sposób ten w przewadze wypadków przynosił spory dyskomfort bólowy oraz narażał pacjentów na kolejne cierpienia. Nie zawsze ponadto kończył się kompletnym sukcesem – nieraz dentysta musiał kilkukrotnie „dotruwać” miazgę, jakiej za pierwszym podejściem nie udało się w pełni zmumifikować.

Jak wygląda dewitalizacja

Żeby dostać się do głębokiej miazgi, dentysta potrzebuje uprzednio otworzyć komorę zęba – sporo stomatologów przeprowadza tę operację bez podania znieczulenia (jednakże nie przez to iż planuje z premedytacją spowodować ból pacjentowi, wyłącznie dlatego, że w wypadku ostrego stanu zapalnego miejscowe znieczulenie nieraz jest nieefektywne).

Następnym krokiem dewitalizacji jest położenie na odkryty nerw specjalistycznego leku, jaki ma w swoim składzie paraformaldehyd. Lek ten – zostawiony na otwartej miazdze – po 6–14 dniach wywołuje jej martwicę. Szybkość, z jaką zachodzi proces obumarcia miazgi, zależy przede wszystkim od struktury anatomicznej zęba, szczególnie długości oraz biegu kanałów.

Niestety, dewitalizacja formaldehydem powoduje, iż pacjent po opuszczeniu gabinetu wciąż czuje duże niedogodności bólowe. Ból – w relacji od osobistej podatności pacjenta – może utrzymywać się od kilku do kilkunastu godzin. Dodatkowo ciężko go pokonać za pomocą własnych leków znieczulających.

Chociaż we współczesnej endodoncji dewitalizacja coraz powszechniej jest wypychana przez ekstyrpację, to jednakże stara metoda nie odeszła zupełnie do lamusa. Dewitalizacja wciąż jest wykorzystywana w wypadku pacjentów, jakim z jakiś powodów nie można zaaplikować tradycyjnego znieczulenia. Są to np. pacjenci z nadwrażliwością na środki przeciwbólowe, osoby cierpiące na serce, małe dzieci.

Technikę tę wykorzystuje się także w wypadku pacjentów z nagłym bólem, jacy potrzebują szybkiej pomocy dentystycznej. Należałoby rozumieć, że ekstyrpacja, polegająca na pełnym usunięciu żywej miazgi w znieczuleniu oraz opracowaniu kanałów bez potrzeby trucia nerwu, jest sposobem bardzo pracochłonnym (średnio zabiera specjaliście od 1,5 do 2 godzin). Tak długi zabieg wymaga być starannie wcześniej ustalony, zatem pacjentom liczącym na natychmiastową ulgę dentysta z zasady oferuje dewitalizację, jaką można zrealizować w o wiele szybszym okresie.